niedziela, 21 grudnia 2014

Jabłka pieczone z kutią z kaszy bulghur

Kutia podana w ten sposób najlepiej mi smakuje. Można ją w takiej formie jeść przez całe święta, jako podwieczorek, słodkie śniadanie albo jako zastępnik kalorycznego ciasta z kremem. Dodatkowo, jest przygotowana z kaszy bulghur, którą otrzymuje się z gotowanych, wysuszonych i gniecionych ziaren pszenicy durum. Posiada sporo magnezu, potasu, wapnia, kwasu foliowego i witamin z grupy B. Jest bardzo często bohaterem dań kuchni arabskiej i stamtąd przywędrowała na nasze stoły. W tym roku postanowiłam zrobić z niej kutię, ale cokolwiek wymyślicie, jako bazę do kutii i podążycie za własnym smakiem, z pewnością zachwyci gości. A sposób podania jej w pieczonym jabłku jeszcze nigdy mnie nie zawiódł!

Jabłka pieczone z kutią z kaszy bulghur
Składniki (na około 14-17 średnich jabłek)
  • 14-17 średniej wielkości jabłek (u mnie odmiana Jonagold)
  • 0,5 szklanki kaszy bulghur
  • 0,5 szklanki migdałów
  • 0,5 szklanki rodzynek
  • 0,5 szklanki maku
  • 0,5 szklanki soku jabłkowego
  • 0,5 szklanki mleka kokosowego
  • 3-5 łyżek miodu
  • 5 suszonych śliwek
  • ¼ szklanki żurawiny
  • 0,5 szklanki włoskich orzechów
Przygotowanie
Kaszę bulghur ugotować w proporcji 2,5:1 (wody do kaszy) na sypko, na małym ogniu. Gdy kasza wchłonie wodę, pozostawić ją jeszcze chwilę w garnku i następnie przesypać do dużej miski. Mak wsypać do garnuszka, wlać sok jabłkowy i mleko kokosowe. Gotować na wolnym ogniu przez około 15 minut, aż mak całkowicie wchłonie płyn. Wówczas za pomocą ręcznego blendera dokładnie zmiksować. Przestudzić. Migdały zalać wrzątkiem, przestudzić i obrać ze skórek, posiekać nożem. Orzechy włoskie i suszone śliwki drobno posiekać. Do kaszy wsypać wszystkie bakalie i dodać mak. Posłodzić stosowną do naszego poczucia słodkości ilością miodu. Mnie wystarczają na taką ilość składników około 2-3 łyżki. Jabłka umyć. Ściąć wierzchy, pozostawiając ogonki. Z pozostałych części jabłek za pomocą łyżeczki do herbaty albo urządzenia do wydrążania, wyciąć gniazda nasienne, uważając, żeby nie przerwać struktury jabłka. Ułożyć na desce. Wydrążone jabłuszka napełnić kutią i przykryć wierzchem. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180˚C i piec przez około 20-25 minut.

4 komentarze :

  1. uwielbiam zapiekane jabłuszka, świetna propozycja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki, jesteś dla mnie bardzo pozytywnym wsparciem. Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.