wtorek, 17 marca 2015

Pieprz z nasion papai czyli papaya pepper

Jeżeli tak jak ja lubicie owoce papai, szkoda marnować równie cenne i smaczne pestki, po prostu wyrzucając je do kosza. Zarówno owoc jak i pestki są bogate w cenny enzym papainę, która ułatwia trawienie białek. Papaja zawiera również witaminy: A i C i bardzo niewiele kalorii (około 13 kcal w 100 g). Nie jest też owocem tanim ani łatwo dostępnym, dlatego skoro już uda nam się ją zdobyć, należy wykorzystać wszystkie walory. „Pieprz” z nasion wygląda po wysuszeniu podobnie do nasion czarnego pieprzu, jednak jego smak jest zupełnie inny. Pikantny, ale bardziej przypomina chrzan. Mnie kojarzy się też z pikantnym, rzodkiewkowym posmakiem, który można wyczuć w korzeniu maca. Nasiona po zmieleniu można wykorzystać, jako wspaniałą przyprawę do sosów, zup, kotlecików i sałatek oraz do warzywnych koktajli. W koktajlach stosuję dodatek jednej łyżeczki do herbaty na 0,5 litra koktajlu. Doskonale poprawia trawienie, działa bakteriobójczo i przeciwzapalnie. 
 
Pieprz z nasion papai czyli papaya pepper
Składniki
nasiona z 1 -2 owoców papai

Przygotowanie
Nasiona wybrać widelcem z owocu, starając się zostawić na nich jak najmniej miąższu. Następnie dobrze przepłukać na sitku pod bieżącą wodą i ułożyć na papierowym ręczniku, aby się osuszyły. 
Gdy przeschną, ułożyć je na czystym papierze w ciepłym miejscu, np. w pobliżu kaloryfera i wysuszyć, aby stały się twarde jak nasiona pieprzu. Wtedy można zmielić w młynku ilość potrzebną do potrawy, a resztę nasionek wsypać do szczelnego słoiczka i zamknąć. Można też wszystko zmielić od razu, ale nasiona w całości dłużej zachowują aromat.

Źródło: Witold Janitz, Małgorzata Jelińska - "Owoce południowe na stole", Poznań 1995

11 komentarzy :

  1. Nie miałam pojęcia, że nasiona papai można też wykorzystać. Bardzo cenna informacja. Muszę w najbliższym czasie kupić papayę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. też tak robię

    OdpowiedzUsuń
  3. Kapitalny pomysł, w życiu bym nie wpadła, a często kupuję papaję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze ilekroć je wyrzucałam, zastanawiałam się jak smakują... A jak już spróbowałam, okazało się, że nie tylko są jadalne, to jeszcze smaczne i świetnie działają.Teraz zawsze mam słoiczek w zapasach...:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Całość wygląda bardzo smakowicie i dobrze wiedzieć, że te nasionka można tak produktywnie wykorzystać ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo cenna informacja, będę teraz poszukiwać papaji dla pieprzu; )

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny pieprz. Ja zawsze te czarne kuleczki wyjadam :)
    Pozdrawiam,
    http://fit-healthylife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Kto porównuje smak nasion papai do chrzanu, ten zapatrzony w egzotyczne smaki całkiem nie poznał rodzimych.
    Kochani, nasiona papai w smaku to podróbka naszej rzeżuchy, którą wysiewamy w kuchniach wiosną, by się ciut zazieleniło i żeby skrojoną zieleniną posypywać kanapki lub inne potrawy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Cóż, mamy wiele odmian papai,a smaki każdy odczuwa inaczej i ma do tego prawo. Kto spróbuje ten się przekona i wyrobi sobie własny pogląd. Z drugiej strony miło, że tacy znawcy tutaj zaglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja suszę i mielony dodaję do potraw jak pieprz

    OdpowiedzUsuń
  11. do jakich potraw mozna uzywac suszone nasiona papai ? ... dziekuje za odpowiedz .. Ala

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.