niedziela, 4 października 2015

Zupa z pieczonej papryki i pomidorów z kiełkami strączkowymi

Pomidory i papryka niedługo się skończą i nie mogłam sobie odmówić przyrządzenia tej banalnie prostej zupy. Piekłam akurat dynię i dołożyłam drugą blaszkę z papryką i pomidorami. Taką zupę bardzo łatwo zrobić, a kiełki roślin strączkowych są dużo lżej strawne niż suche nasiona, nie trzeba ich moczyć ani długo gotować. Sos sojowy podbija ich smak i jest świetnym dodatkiem do takiej pełnej aromatów zupki.  
 
Zupa z pieczonej papryki i pomidorów z kiełkami strączkowymi
Składniki (na 3 porcje)
  • 7 małych papryk
  • 3 duże pomidory lub 5 mniejszych
  • 1 mała główka czosnku
  • pęczek natki pietruszki
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • sól, pieprz
  • 1 opakowanie kiełków strączkowych na patelnię (stir fry) 
  • 1 łyżka oleju kokosowego
  • 2 łyżki sosu sojowego
Przygotowanie
Na patelni rozgrzać olej kokosowy i wsypać kiełki. Wlać 2 łyżki sosu sojowego i mieszając dusić kiełki około 5-8 minut, aż zmiękną i staną się przyjemne w smaku. Nie należy ich solić, ponieważ sos sojowy jest już wystarczająco słony.
Pomidory i paprykę umyć, a z główki czosnku ściąć wierzch. Wszystkie warzywa w całości ułożyć na papierze do pieczenia i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180˚C. Piec około 35-40 minut. Wyjąć blaszkę i przestudzić warzywa na tyle, aby można było zdjąć z nich skórkę bez ryzyka poparzenia. Wnętrze papryki z nasionami bardzo łatwo usunąć po upieczeniu, podobnie jak skórkę. Czosnek wyjąć z łupinek. Zlać płyn, który wypłynął z warzyw do garnka i dołożyć wszystkie upieczone warzywa. Zmiksować, dodać dwie szklanki wody i zagotować. Do gorącej zupy dodać posiekaną natkę pietruszki, sól i pieprz oraz oliwę z oliwek. Podawać posypaną kiełkami. 

5 komentarzy :

  1. Uwielbiam pieczoną paprykę, więc wyobrażam sobie, jak pyszna musiała być ta zupa ;) Wygląda cudownie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chcemy taką zupę jutro na obiad!!! Nie wiemy jak to zrobisz ale nie masz innej opcji jak nam ją przywieźć na uczelnie xD

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziewczyny! Przecież wiecie, ze nie chcę Was zawieźć, ale w tym wypadku to może być skomplikowane. Macie za to zaproszenie do mojego przyszłego domu na wsi. Nie wiem, kiedy to będzie i kiedy dom wreszcie stanie, ale zaproszenie jest pewne i zupa na stole - też. A deser będzie już waszym zadaniem! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jej, prawdziwie przepyszna propozycja! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Też ciągle szaleje z pomidorami i pieczonymi paprykami połączenie cudne :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.